Flirt z językiem obcym :)

Na pewno każdy (lub wielu) z nas pamięta grę towarzyską, która rozgrzewała wszystkich do czerwoności i zapewniała sporą dawkę śmiechu. Mowa o flircie towarzyskim- a co jeśli przenieść pomysł tej gry do nauczania języków obcych? Pomysł urodził się podczas lekcji wychowawczej i pierwowzór gry został stworzony z moją klasą. Zastanowiliśmy się, czy czasem trudno jest nam powiedzieć coś komuś wprost, spisaliśmy ważne komunikaty, które siedzą nam w głowie a nie wychodzą na wierzch- następnie ja ubrałam je w formę. Karta do gry składa się z 15 punktów- jeden punkt to pytanie/ zaczepka/ odpowiedź. Nasze komunikaty posłużyły nam do przeprowadzenia lekcji w zupełnej ciszy za to w wielkim skupieniu na drugim człowieku. W powietrzu pojawiały się tylko numerki, które wypowiadaliśmy podając kartę osobie, która miała komunikat  danym numerze przeczytać.

Postanowiłam przenieść ten format na lekcję języka angielskiego. Grę można dostosować do wszystkich poziomów- zwiększając lub zmniejszając poziom trudności. Moja przykładowe karty były wykorzystane w klasie 3 i 4 i miały na celu ćwiczenie a)krótkich odpowiedzi b)radzenia sobie w kontekście rozmowy.

Poniżej prezentuję Wam moje karty- zabawa była przednia a ja już szykuję kolejny komplet dla starszych grup wiekowych.FA

 

 

 

Akademia Young Learners

Chwila przerwy na blogu wcale nie oznacza, że próżnowałam. Wręcz przeciwnie- działo się bardzo wiele. Przede wszystkim byłam na pierwszym zjeździe Akademii Young Learners organizowanej przez PASE. Prowadzącymi w pierwszym module były: Agnieszka Bielecka i Barbara Skrok. Jak zwykle PASE zostawił mnie z głową pełną pomysłów, a, że sam moduł dotyczył pracy z uczniem trudnym-pomysłów

niezwykle przydatnych. Zarówno Agnieszka jak i Barbara zasypały nas tysiącem praktycznych pomysłów i rozwiązań, a grupa, w której mam okazję być, okazała się niezwyklę refleksyjna, z chęcią dzieli się przemyśleniami i doświadczeniami. Krąży dobra energia i, mam wrażenie, że wzajemnie się napędzamy i stymulujemy. Tupię już nerwowo nogami i nie mogę się doczekać kolejnego, majowego, zjazdu. Podczas pierwszego spotkania- dzieliłyśmy się refleksją- dlaczego znalazłyśmy się na szkoleniu, mimo, że jesteśmy różne i mamy różne doświadczenia, środowiska, miasta- łączy nas jedno- chcemy się rozwijać i nie chcemy stać w miejscu.

Pictureka na lekcji języka obcego

Witajcie, słyszeliście kiedykolwiek o grze o nazwie Pictureka? Jest to gra towarzyska, która wymaga bardzo sprawnego oka, albowiem jej celem jest odnalezienie konkretnych obrazków z danej kategorii na planszach wypełnionych po brzegi bazgrołkami. Plansze są dwustronne i podczas gry zmieniają miejsce i stronę więc trzeba być bardzo uważnym. Gra wyrównuje szanse pomiędzy dorosłymi a dziećmi, bo liczy się w niej tylko sprawne oko. Ja posiadam tę grę w wersji angielskiej, więc kilka wyjściowych kategorii mam już w języku docelowym używanym podczas zajęć (kategorie takie jak: Things with wings, Ugly things, Winter things, Things you can eat, Smelly things), ale tak naprawdę, gra daje nieograniczone możliwości do stworzenia swoich kategorii więc wystarczy plansza do gry polskiej a nawet Pictureka stworzona metodą DIY. Możemy dopasować ją do materiały własnie omawianego, materiału powtórkowego- wtedy wybraną przez nas ilość kartonowych kwadratów ( w oryginalnej grze jest 9) obklejamy  z dwóch stron naszymi szalonymi wydrukami z rysunkami bądź słowami- im ich więcej i im gęściej są umieszczone – tym lepiej. Mogą to być również krótkie zdania a wtedy wyszukiwaną kategorią jest np. Past Simple. Zapraszam Was serdecznie do zabawy z Pictureką- tą oryginalną i tą zrobioną przez Was. Zamieszczam dziś zdjęcia oryginalnej planszy a pod koniec tygodnia pokaże Wam moje szalone szkolne wersje tej gry.

Skype + voice changer= love

Byliście wczoraj na webinarium Ani Popławskiej?Ja obowiązkowo o 21 zasiadłam przed komputerem Bardzo zaintrygowała mnie aplikacja Voice Changer with Effects- więc od razu poszła dziś w ruch na lekcji. Podczas lekcji używaliśmy Skype’a i Voice Changer’a. Nie sądzicie, że połączenie tych dwóch to szatański plan? A ile radości daje odgadywanie, kto powiedział usłyszany przed chwilą fragment. Nasza lekcja dotyczyła ubrań i działa się w klasie 3. Jako, że w naszej szkole klasy podzielone są na grupy- jedna grupa prezentowała swoje przebrania podczas pokazu mody, który był bacznie obserwowany przez drugą grupę (wcześniej każdy wylosował, na kogo patrzy szczególnie uważnie, bo będzie go opisywał). Grupa prezentująca mówiła, co ma na sobie, każdy model spotykał się z dzikim aplauzem. Grupa oglądająca po całym przedstawieniu przystąpiła do nagrywania opisu i recenzji pokazu. Każdy uczeń mówił raz jeszcze, co miała na sobie wylosowana przez niego osoba dodawał również swoją opinię. Następnie opisy i recenzje przepuszczaliśmy przez Voice Changer a grupa modeli i modelek musiała odgadnąć, kto ich recenzował. Ubaw był wielki, same dzieci z przyjemnością słuchały swoich głosów zmienionych przez Voice Changer.

W klasie 6 lekcja polegała na połączeniu się w Skype bez obrazu video- uczniowie nagrywali najpierw, krótkie teksty o tym, co zrobiliby gdyby zostali dyrektorem szkoły  a osoba po drugiej stronie połączenia musiała odgadnąć, kto jest autorem wypowiedzi, co wcale nie było łatwe, bo pośredniczył, oczywiście Voice Changer with Effects.

 

Poniżej zamieszczam działanie aplikacji Voice Changer with Effects:

 

 

 

 

Voki classroom, czyli opowieść o tym, jak nie moglismy przestać mówić po angielsku.

Witajcie!

Czy znacie stronę http://www.voki.com? Jeśli nie- serdecznie Wam ją polecam a jej potencjał do wykorzystania na lekcji języka obcego jest ogromny. Strona zawiera całą masę avatarów, którym możemy zmieniać wygląd według własnego uznania. Najlepszą w tym wszystkim opcją jest ta, że możemy naszym avatarom dodać głos. Ta właśnie możliwość okazała się niezwykle cenna podczas zajęć języka obcego. Są dwie możliwości dodania głosu naszym avatarom: jedna to nagranie głosu ucznia, druga-wpisanie tekstu, który jest odczytany przez wybrany głos (możemy dokonać wyboru kraju i płci). W klasie 6 strona voki.com posłużyła do stworzenia kandydatów na prezydenta, którzy mówili, co stanie się, jeśli zostaną wybrani.Z klasą 2 i 3 pobawiłam się w tworzenie nowych osób i tożsamości. Przedstawiali się, mówili o tym co dana osoba lubi, jakie ma hobby a za czym nie przepada. W każdym przypadku dzieci były żywo zmotywowane do mówienia a podczas lekcji ani razu nie pojawił się język polski. Dzieci zmieniały głosy i bardzo utożsamiały się z wybraną postacią.

Strona voki.com daje nam również możliwość tworzenia świetnych prezentacji, w których możemy użyć avatary. Nie czekajcie więc dłużej i hop- lecimy na http://www.voki.com

Mystery Skype

Nasi uczniowie nie potrafią żyć bez nowoczesnych technologii więc wprowadzenie ich do procesu nauczania jest zupełnie naturalne. Znakomitym pomysłem uruchamiającym naturalną potrzebę komunikowania się jest gra Mystery Skype. Komunikator Skype wykorzystywany jest przez wielu nauczycieli na świecie i sprawia, że klasy oddalone o tysiące kilometrów mogą się do siebie zbliżyć. Podczas naszej lekcji połączyliśmy się z uczniami z Węgier. Zadaniem uczniów po jednej i po drugiej stronie było odgadnięcie, skąd są ich rozmówcy. To nauczyciele przed sesją ustalają reguły, jakie będą rządziły daną sesją. My umówiliśmy się na pytania TAK/NIE, które są wskazane dla początkujących skajpowiczów. Innymi opcjami tej zabawy są jeszcze: -mamy konkretną ilość pytań (np. gramy do 10 pytań), – skupiamy się na jednym aspekcie (np. pytamy tylko o znane postaci z danego kraju). Jeśli nie chcemy trzymać w tajemnicy pochodzenia rozmówców, sesja może polegać na odgadnięciu filmu, książki, znanej postaci, postaci z danej książki, muzyka, możemy też nucić a druga strona próbuje odgadnąć utwór, możemy również próbować znaleźć różnice pomiędzy obrazkami, zdobyć informacje, których nam brakuje- tak naprawdę Mystery Skype daje nam nieskończoną ilość rozwiązań na żywą komunikację w języku obcym.

 

Oprócz łączenia się z innymi krajami, Mystery Skype może odbywać się również pomiędzy szkołami a nawet pomiędzy klasami tej samej szkoły. Zabawa jest warta świeczki i szczerze ją polecam a poniżej zamieszczam kilka zdjęć z naszej sesji.